Sen bankiera w czasach kryzysu

Dwaj pracownicy banku wymieniają się doświadczeniami dotyczącymi kryzysu finansowego:

- Ostatnio mam straszne problemy ze snem przez te wszystkie turbulencje na rynkach. Całe noce się przewracam i nie mogę zasnąć. Stresuję się.

- A ja? Śpię jak małe dziecko...

- Serio? Jak to robisz?

- Ano tak, że przez całą noc płaczę... A jak już mi się udaje zasnąć to o świcie robię w pieluchę...

Zobacz inne dowcipy z tej kategorii

11 piętro – okna do wyboru

Klient podchodzi do informacji w banku, mówiąc:

– Z powodów finansowych nie jestem w stanie dalej spłacać kredytu na mieszkanie.

Do którego okienka powinienem się zgłosić w tej sprawie?

– Ah, to będzie na 11 piętro. Proszę sobie wybrać jakiekolwiek okno...

30 minut na włamanie, 5 na sprzątanie

Pani sprzątająca podchodzi do szefa banku i mówi:

– Proszę mi przekazać kombinację do sejfu.

– Czy pani zwariowała?!

– Skądże, po prostu mam dość tracenia trzydziestu minut na włamywanie się do tego diabelskiego skarbca, który sprzątam w pięć minut.

Nowy wygląd, stary problem

Do oddziału banku w trakcie remontu wchodzi zdenerwowany klient i od drzwi już krzyczy na dysponenta:

– Co to jest, co to ma znaczyć?!

Pracownik banku nie wie co jest grane, jednak grzecznie podpytuje:

– W czym mogę pomóc?

– Co to za remonty i malowanie? Po jaką cholerę pomalowano cały budynek?

Pracownik:

– Dzięki temu nasza placówka wygląda ładniej, schludniej, aby nasi klienci czuli się lepiej.

Klient:

– Może i tak, tylko tam przy bankomacie miałem zapisany na ścianie numer PIN i za cholerę nie mogę teraz wypłacić!

Sen bankowca w czasach kryzysu

W banku dwaj pracownicy poszli na przerwę.

Usiedli przy kawie i zaczęli rozmawiać, o kryzysie w kraju, o sytuacji z kredytami.

Jeden mówi do drugiego:

- Wiesz co, przez ten kryzys gospodarczy, wysokie stopy procentowe to w nocy nie mogę spać. Kręcę się całą noc, myślę, tłumaczę sobie, że to minie, ale z nerw i tak nie mogę zasnąć. Całe noce próbuje i nic.

- A ja śpię jak niemowlę - odpowiada drugi bankowiec

- No co Ty, naprawdę?! - jak to możliwe pyta zdziwiony pierwszy bankowiec

- No po prostu jak niemowlę, całą noc płaczę i drę ryją, a nad ranem z tego wszystkiego walę w majty...

Bankowe spotkania na mieście

Dyrektor banku idzie po mieście, na rogu ulic, stoi żebrak i wita się:

– Dzień dobry, panie dyrektorze.

– Dzień dobry, zna mnie pan?

– Tak, pracowałem kiedyś u pana, ale mnie pan zwolnił.

Dyrektor idzie dalej, widzi kolejnego żebraka.

– Dzień dobry, panie dyrektorze.

– Pan mnie zna?

– Tak, pracowałem kiedyś w pana banku, ale mnie pan zwolnił.

Idzie prezes dalej, widzi kolejnego żebraka szperającego w śmietniku.

– Dzień dobry, panie dyrektorze.

– Pana też zwolniłem?

– Nie, jeszcze pracuję, to tylko przerwa na drugie śniadanie...

Prośba sprzątaczki

Do dyrektora oddziału banku przychodzi sprzątaczka:

- Dyrektorze, proszę dać mi wreszcie klucze od bankowego sejfu.

- Zwariowała Pani?! - krzyczy dyrektor.

- Nie, wcale nie. Po prostu nie chce mi się już męczyć pół godziny wytrychami. Robię tam porządki w 5 minut. Szkoda czasu.

Bankier i fotelowy problem

Bankier zostawił telefon w domu.

Jego żona, po drodze na zakupy postanowiła wpaść do niego do pracy, aby mu go przynieść.

Zbliżając się do gabinetu zastaje go z asystentką siedzącą na jego kolanach.

Stanęła jak wryta i przygląda się sytuacji.

Bankier spokojnie dyktuje swojej asystentce:

"...i na sam koniec, Szanowna Rado Nadzorcza, zwracam kolejny raz uwagę, że nie obchodzi mnie, czy mamy kryzys, czy go nie mamy, czy zmniejszyła się ilość kredytów czy nie, ale dłużej nie jestem w stanie pracować bez drugiego fotela w gabinecie".

Klient kontra lokata

Bankowe call-center.

Kobieta ze słuchawkami w uszach odbiera telefon:

- Dzień dobry, Katarzyna Nowak, Bank Najlepszych Lokat, w czym mogę pomóc?

– Proszę pani, mam pytanie co to jest lokata odnawialna? - pyta klient dzwoniący na infolinie.

– To znaczy, że jak pan włoży i po 3-ech miesiącach pan nie wyjmie, to się panu wydłuży - odpowiada kobieta.

W słuchawce nastąpiła kilkusekundowa cisza. I po chwili słychać odpowiedz klienta:

- No wie pani co, ale aż 3 miesiące to ja nie wytrzymam.

Może też Ci się spodobać

Tajemnica dorosłych

Tajemnica dorosłych

Jasio odkrył sposób na dorosłych, ale finał jest nieprzewidywalny! 😂💸

Czytaj więcej
Pusta kuchnia

Pusta kuchnia

Nowa praca? Czasem nie ma już czego sprzątać! 😄🍴

Czytaj więcej
Idealna praca dla każdego

Idealna praca dla każdego

Masz małe doświadczenie? Agencja wie, gdzie to nie będzie problemem! 😉

Czytaj więcej
Niedopałek na wykładzie

Niedopałek na wykładzie

Niczyj, można wziąć" – dowcip o wykładzie z genialnym finałem! 😄

Czytaj więcej
Obywatel kontra polityk

Obywatel kontra polityk

😅 Gdy napastnik spotyka posła, nie chodzi już o jego pieniądze – czas odzyskać swoje! 💸💼

Czytaj więcej
Egzamin na akademii medycznej

Egzamin na akademii medycznej

Kiełbasa na egzaminie?" – student był pewien, a profesorowie zaczęli się martwić o wczorajszą imprezę! 😂🍖

Czytaj więcej
Mydełkowy problem

Mydełkowy problem

Mama dopytuje Karolka o mycie, a jego odpowiedź rozbraja na miejscu! 😆💬

Czytaj więcej
Na końcu języka

Na końcu języka

😂 Kiedy ostatnie pytanie teleturnieju okazuje się bardziej podchwytliwe, niż myślisz!

Czytaj więcej