Muzyczny interes Kazika

Kazik chwali się przyjacielowi, że dostał super prezent na gwiazdkę:

- Seba zgadnij co dostałem na gwiazdkę?

- Skąd mam wiedzieć? Nie mam pojęcia - odpowiada przyjaciel.

- Trąbkę, trąbkę ona jest super! - pokrzykuje Kazik.

- Ooooo, a mówiłeś, że dostaniesz na pewno coś lepszego? - dopytuje Sebastian

- No niby tak. Ale ona jest super, dzięki niej zarabiam 20 zł dziennie.

- W jaki sposób? - pyta zdziwiony Sebastian

- Ojciec daje mi codziennie abym przestał grać.

Zobacz inne dowcipy z tej kategorii

Warunki ojca, riposta syna

Syn zrobił wreszcie prawo jazdy i prosi ojca o pożyczenie samochodu. Ojciec ostro:

– Popraw oceny w szkole, przeczytaj Biblię i zetnij włosy, to wrócimy do tematu.

Po miesiącu chłopak przychodzi do ojca i mówi:

– Poprawiłem stopnie, a Biblię znam już prawie na pamięć. Pożycz samochód!

– A włosy?

– Ale tato! W Biblii wszyscy: Samson, Mojżesz, nawet Jezus mieli długie włosy!

– O, widzisz, synku! I chodzili na piechotę...

Senne bezpieczeństwo

Ostatnio przychodzę do znajomego, a tam dziecko śpi na szafie.

Pytam się go czemu tam śpi a znajomy odpowiada:

– Aaa, bo jak spadał z łóżeczka to nie słyszeliśmy...

Cena wzruszenia

Pewnej nocy żona, będąc bardzo zmęczona, nie obudziła się jako pierwsza na płacz dziecka.

Gdy po jakimś czasie otworzyła oczy, zobaczyła swojego męża przy ich niedawno narodzonym synku.

Odetchnęła z ulgą i w ciszy obserwowała męża siedzącego przy dzieciątku.

Mąż co jakiś czas spoglądał w dół na śpiącego synka, a wówczas żona zauważyła na jego twarzy dziwną mieszankę emocji: niedowierzanie, wątpliwości, rozkosz, zdziwienie, zauroczenie i sceptyczne podejście.

Dość mocno to ją wzruszyło, więc po cichutku podeszła do małżonka, przytuliła się do niego i wyszeptała mu do ucha, by nie obudzić synka, który już zasnął:

– Bardzo jestem ciekawa, kochanie, o czym myślisz?

– To niesamowite, kochanie! – odpowiedział mąż, także obejmując żonę – Po prostu nie mogę się nadziwić, jak to jest możliwe, że ktoś potrafi wyprodukować taką kołyskę za jedyne 39 zł.

Mały reporter w akcji

Weronika i Roman, dość młode małżeństwo posiadające bardzo ciekawskiego synka.

Postanowili, że chcieliby w weekend mieć chwilę dla siebie, ale niestety nie mogli zostawić synka samego ani zaprowadzić go do kogoś, kto mógłby się nim zaopiekować.

Wpadli więc na pomysł, że w związku z tym, iż jest piękna pogoda, poproszą go, aby pobawił się na balkonie w komentatora i komentował dla nich to, co dzieje się w okolicy.

Chłopiec zaczyna komentować, a rodzice robią swoje.

– Z lewej strony naszego domu holują samochód z parkingu – mówi synek – po prawej stronie przejechała karetka do sąsiada Jacka. Wygląda na to, że pani Janina i pan Janek mają gości – mówi po krótkiej chwili – Mateusz i Olek jeżdżą na rowerach, Ola z mojego przedszkola wyszła z psem, a państwo Koralewscy się miziają.

W tym momencie Weronika i Roman, przerażeni, przerywają to, co robią:

– Synku, skąd przyszło ci to do głowy? – pyta zaskoczony tata chłopca.

– Oj, tato, tato, ich córka też stoi na balkonie – odpowiada radośnie synek.

Łzy niedoszłego milionera

Rozpaczliwie płaczącego syna pyta ojciec:

- Dlaczego płaczesz synku?

- Zgubiłem 10 zł, odpowiada syn.

- Nie płacz, dam ci 10 zł

Dziecko się uspokoiło, a po chwili wpada jeszcze w większą rozpacz.

- Co się stało synku? - pyta ojciec.

- Gdybym nie zgubił tamtych 10 zł, to miałbym teraz 20 zł.

Konkurs (nie)grzeczności

Ojciec piątki dzieci wygrał zabawkę w loterii. Zawołał swoje dzieciaki i spytał, które z nich powinno otrzymać prezent:

- Kto jest najbardziej posłuszny? - spytał - Kto nigdy nie pyskuje mamie? Kto robi wszystko, co każe?

Pięć głosików odpowiedziało jednocześnie:

- Dobra, tato, możesz zatrzymać zabawkę.

Kalendarzowa improwizacja

- Córeczko chodź, pokażmy babci, jak się ładnie nauczyłaś nazw miesięcy:

- Sty...?

- Czeń!

- Lu...?

- Ty!

- A dalej sama!

- Rzec, cień, aj, wiec, piec, pień, sień, nik, pad i dzień!

Dziecięcy detektyw

– Tatusiu, czy zdajesz sobie sprawę, że mama jest lepszym kierowcą niż ty?

– Chyba żartujesz?

– Uwierz mi. Sam tłumaczyłeś, że przy zaciągniętym hamulcu ręcznym, samochód nie ruszy z miejsca, a mama wczoraj przejechała prawie 15 kilometrów!

Może też Ci się spodobać

Zakwas nieporozumień

Zakwas nieporozumień

Oto jak niewinne zakupy chleba mogą stać się przygodą pełną nieporozumień! 🥖🤪

Czytaj więcej
Zdeterminowani pomocnicy

Zdeterminowani pomocnicy

Wszyscy troje pomagają staruszce, chociaż ona chyba wcale tego nie chciała! 🤭

Czytaj więcej
Recepta-niespodzianka

Recepta-niespodzianka

Przepis na katastrofę: nieczytelna recepta + kreatywny farmaceuta 😂

Czytaj więcej
Idealna praca dla każdego

Idealna praca dla każdego

Masz małe doświadczenie? Agencja wie, gdzie to nie będzie problemem! 😉

Czytaj więcej
Misja drugie śniadanie

Misja drugie śniadanie

Historia o tym, jak daleko człowiek jest w stanie się posunąć dla kanapki! 🦸‍♂️🥖

Czytaj więcej
Wyznania seniora

Wyznania seniora

92-latek udowadnia, że nigdy nie jest za późno na nowe doświadczenia 🚗🤭🤣

Czytaj więcej
Wieczny odpoczynek na wynos

Wieczny odpoczynek na wynos

Pomysłowa seniorka wie, jak zadbać o pamięć po sobie! 🤯💡

Czytaj więcej
Hrabia wrócił z imprezy

Hrabia wrócił z imprezy

Hrabia ma dość niekonwencjonalnych środków lokomocji po imprezie 🎉🤔

Czytaj więcej