Prawda o bocianach

Wnuki postanowiły zapytać dziadka, czy wie jak pojawiły się na świecie.

- Dziadku, proszę powiedz czy mnie przyniósł bocian? - pyta wnuczek.

- Tak kochany wnuku.

- A czy mnie dziadku też przyniósł bocian? - dopytuje wnuczka.

- Tak kochana wnusiu, ciebie też przyniósł bocian.

Braciszek patrzy na siostrę, mruga do siostry i mówi do niej szeptem:

- Ej siostra powiemy mu prawdę? Czy pozwolimy nadal aby żył w nieświadomości?

Zobacz inne dowcipy z tej kategorii

Warunki ojca, riposta syna

Syn zrobił wreszcie prawo jazdy i prosi ojca o pożyczenie samochodu. Ojciec ostro:

– Popraw oceny w szkole, przeczytaj Biblię i zetnij włosy, to wrócimy do tematu.

Po miesiącu chłopak przychodzi do ojca i mówi:

– Poprawiłem stopnie, a Biblię znam już prawie na pamięć. Pożycz samochód!

– A włosy?

– Ale tato! W Biblii wszyscy: Samson, Mojżesz, nawet Jezus mieli długie włosy!

– O, widzisz, synku! I chodzili na piechotę...

Senne bezpieczeństwo

Ostatnio przychodzę do znajomego, a tam dziecko śpi na szafie.

Pytam się go czemu tam śpi a znajomy odpowiada:

– Aaa, bo jak spadał z łóżeczka to nie słyszeliśmy...

Cena wzruszenia

Pewnej nocy żona, będąc bardzo zmęczona, nie obudziła się jako pierwsza na płacz dziecka.

Gdy po jakimś czasie otworzyła oczy, zobaczyła swojego męża przy ich niedawno narodzonym synku.

Odetchnęła z ulgą i w ciszy obserwowała męża siedzącego przy dzieciątku.

Mąż co jakiś czas spoglądał w dół na śpiącego synka, a wówczas żona zauważyła na jego twarzy dziwną mieszankę emocji: niedowierzanie, wątpliwości, rozkosz, zdziwienie, zauroczenie i sceptyczne podejście.

Dość mocno to ją wzruszyło, więc po cichutku podeszła do małżonka, przytuliła się do niego i wyszeptała mu do ucha, by nie obudzić synka, który już zasnął:

– Bardzo jestem ciekawa, kochanie, o czym myślisz?

– To niesamowite, kochanie! – odpowiedział mąż, także obejmując żonę – Po prostu nie mogę się nadziwić, jak to jest możliwe, że ktoś potrafi wyprodukować taką kołyskę za jedyne 39 zł.

Mały reporter w akcji

Weronika i Roman, dość młode małżeństwo posiadające bardzo ciekawskiego synka.

Postanowili, że chcieliby w weekend mieć chwilę dla siebie, ale niestety nie mogli zostawić synka samego ani zaprowadzić go do kogoś, kto mógłby się nim zaopiekować.

Wpadli więc na pomysł, że w związku z tym, iż jest piękna pogoda, poproszą go, aby pobawił się na balkonie w komentatora i komentował dla nich to, co dzieje się w okolicy.

Chłopiec zaczyna komentować, a rodzice robią swoje.

– Z lewej strony naszego domu holują samochód z parkingu – mówi synek – po prawej stronie przejechała karetka do sąsiada Jacka. Wygląda na to, że pani Janina i pan Janek mają gości – mówi po krótkiej chwili – Mateusz i Olek jeżdżą na rowerach, Ola z mojego przedszkola wyszła z psem, a państwo Koralewscy się miziają.

W tym momencie Weronika i Roman, przerażeni, przerywają to, co robią:

– Synku, skąd przyszło ci to do głowy? – pyta zaskoczony tata chłopca.

– Oj, tato, tato, ich córka też stoi na balkonie – odpowiada radośnie synek.

Łzy niedoszłego milionera

Rozpaczliwie płaczącego syna pyta ojciec:

- Dlaczego płaczesz synku?

- Zgubiłem 10 zł, odpowiada syn.

- Nie płacz, dam ci 10 zł

Dziecko się uspokoiło, a po chwili wpada jeszcze w większą rozpacz.

- Co się stało synku? - pyta ojciec.

- Gdybym nie zgubił tamtych 10 zł, to miałbym teraz 20 zł.

Konkurs (nie)grzeczności

Ojciec piątki dzieci wygrał zabawkę w loterii. Zawołał swoje dzieciaki i spytał, które z nich powinno otrzymać prezent:

- Kto jest najbardziej posłuszny? - spytał - Kto nigdy nie pyskuje mamie? Kto robi wszystko, co każe?

Pięć głosików odpowiedziało jednocześnie:

- Dobra, tato, możesz zatrzymać zabawkę.

Kalendarzowa improwizacja

- Córeczko chodź, pokażmy babci, jak się ładnie nauczyłaś nazw miesięcy:

- Sty...?

- Czeń!

- Lu...?

- Ty!

- A dalej sama!

- Rzec, cień, aj, wiec, piec, pień, sień, nik, pad i dzień!

Dziecięcy detektyw

– Tatusiu, czy zdajesz sobie sprawę, że mama jest lepszym kierowcą niż ty?

– Chyba żartujesz?

– Uwierz mi. Sam tłumaczyłeś, że przy zaciągniętym hamulcu ręcznym, samochód nie ruszy z miejsca, a mama wczoraj przejechała prawie 15 kilometrów!

Może też Ci się spodobać

Lekcja Twórczego Myślenia

Lekcja Twórczego Myślenia

Jasio udowadnia, że nauka to nie zawsze prosta sprawa! 📚🤯

Czytaj więcej
Narzekanie w zatłoczonym autobusie

Narzekanie w zatłoczonym autobusie

Mnie ustąpili, ale żona stoi!" – mąż nie przestaje narzekać w zatłoczonym autobusie! 😆🚌

Czytaj więcej
Maraton po rękawiczki i niespodzianka

Maraton po rękawiczki i niespodzianka

Kiedy klient chce rękawiczki, a inny dowodzi potrzeby papieru toaletowego w nietypowy sposób! 😅🧤🚽

Czytaj więcej
Noc pełna niespodzianek

Noc pełna niespodzianek

🌌 "Czasem piękne widoki mają drugie dno... dosłownie!" 😂

Czytaj więcej
Jaskiniowe przechwałki

Jaskiniowe przechwałki

Mój tatuś ma takie wąsy, że nawet mamuty schodzą mu z drogi!" – prehistoryczne przechwałki! 😆🦣

Czytaj więcej
Lekcja o pupilach

Lekcja o pupilach

Dowiedz się, jak Jaś zaskoczył całą klasę swoim pupilem! 🤯🏆

Czytaj więcej
Komisja wojskowa

Komisja wojskowa

😆 Młody rekrut chciał walczyć z kosmitami, a Sierżant ma dla niego inne "latające" wyzwania! 🍽️👽

Czytaj więcej
Jasiu i jego plecak prawdy

Jasiu i jego plecak prawdy

Wykrywacz kłamstw w plecaku Jasia sprawia, że wakacyjne plany stają się coraz ciekawsze! 😂

Czytaj więcej