Świąteczne życzenia

Dwaj bracia spędzają weekend przed świetami u babci i dziadka.

Przed pójściem spać bardzo religijna babcia prosi aby przed pójściem spać pomodlili się klękając przy łóżkach.

Chłopcy klękają przed łóżkami i modlą się.

Młodszy z nich bardzo głośno krzyczy:

- Panie Boże, modlę się o nowy rower, nowe klocki, nowy tablet...

Starszy brat zdziwiony, podchodzi do brata, pochyla się nad nim i mówi:

- Dlaczego tak krzyczysz? Przecież Bóg nie jest głuchy.

Na to młodszy braciszek odpowiada:

- No przecież wiem, Bóg nie, ale babcia niestety tak...

Zobacz inne dowcipy z tej kategorii

Warunki ojca, riposta syna

Syn zrobił wreszcie prawo jazdy i prosi ojca o pożyczenie samochodu. Ojciec ostro:

– Popraw oceny w szkole, przeczytaj Biblię i zetnij włosy, to wrócimy do tematu.

Po miesiącu chłopak przychodzi do ojca i mówi:

– Poprawiłem stopnie, a Biblię znam już prawie na pamięć. Pożycz samochód!

– A włosy?

– Ale tato! W Biblii wszyscy: Samson, Mojżesz, nawet Jezus mieli długie włosy!

– O, widzisz, synku! I chodzili na piechotę...

Senne bezpieczeństwo

Ostatnio przychodzę do znajomego, a tam dziecko śpi na szafie.

Pytam się go czemu tam śpi a znajomy odpowiada:

– Aaa, bo jak spadał z łóżeczka to nie słyszeliśmy...

Cena wzruszenia

Pewnej nocy żona, będąc bardzo zmęczona, nie obudziła się jako pierwsza na płacz dziecka.

Gdy po jakimś czasie otworzyła oczy, zobaczyła swojego męża przy ich niedawno narodzonym synku.

Odetchnęła z ulgą i w ciszy obserwowała męża siedzącego przy dzieciątku.

Mąż co jakiś czas spoglądał w dół na śpiącego synka, a wówczas żona zauważyła na jego twarzy dziwną mieszankę emocji: niedowierzanie, wątpliwości, rozkosz, zdziwienie, zauroczenie i sceptyczne podejście.

Dość mocno to ją wzruszyło, więc po cichutku podeszła do małżonka, przytuliła się do niego i wyszeptała mu do ucha, by nie obudzić synka, który już zasnął:

– Bardzo jestem ciekawa, kochanie, o czym myślisz?

– To niesamowite, kochanie! – odpowiedział mąż, także obejmując żonę – Po prostu nie mogę się nadziwić, jak to jest możliwe, że ktoś potrafi wyprodukować taką kołyskę za jedyne 39 zł.

Mały reporter w akcji

Weronika i Roman, dość młode małżeństwo posiadające bardzo ciekawskiego synka.

Postanowili, że chcieliby w weekend mieć chwilę dla siebie, ale niestety nie mogli zostawić synka samego ani zaprowadzić go do kogoś, kto mógłby się nim zaopiekować.

Wpadli więc na pomysł, że w związku z tym, iż jest piękna pogoda, poproszą go, aby pobawił się na balkonie w komentatora i komentował dla nich to, co dzieje się w okolicy.

Chłopiec zaczyna komentować, a rodzice robią swoje.

– Z lewej strony naszego domu holują samochód z parkingu – mówi synek – po prawej stronie przejechała karetka do sąsiada Jacka. Wygląda na to, że pani Janina i pan Janek mają gości – mówi po krótkiej chwili – Mateusz i Olek jeżdżą na rowerach, Ola z mojego przedszkola wyszła z psem, a państwo Koralewscy się miziają.

W tym momencie Weronika i Roman, przerażeni, przerywają to, co robią:

– Synku, skąd przyszło ci to do głowy? – pyta zaskoczony tata chłopca.

– Oj, tato, tato, ich córka też stoi na balkonie – odpowiada radośnie synek.

Łzy niedoszłego milionera

Rozpaczliwie płaczącego syna pyta ojciec:

- Dlaczego płaczesz synku?

- Zgubiłem 10 zł, odpowiada syn.

- Nie płacz, dam ci 10 zł

Dziecko się uspokoiło, a po chwili wpada jeszcze w większą rozpacz.

- Co się stało synku? - pyta ojciec.

- Gdybym nie zgubił tamtych 10 zł, to miałbym teraz 20 zł.

Konkurs (nie)grzeczności

Ojciec piątki dzieci wygrał zabawkę w loterii. Zawołał swoje dzieciaki i spytał, które z nich powinno otrzymać prezent:

- Kto jest najbardziej posłuszny? - spytał - Kto nigdy nie pyskuje mamie? Kto robi wszystko, co każe?

Pięć głosików odpowiedziało jednocześnie:

- Dobra, tato, możesz zatrzymać zabawkę.

Kalendarzowa improwizacja

- Córeczko chodź, pokażmy babci, jak się ładnie nauczyłaś nazw miesięcy:

- Sty...?

- Czeń!

- Lu...?

- Ty!

- A dalej sama!

- Rzec, cień, aj, wiec, piec, pień, sień, nik, pad i dzień!

Dziecięcy detektyw

– Tatusiu, czy zdajesz sobie sprawę, że mama jest lepszym kierowcą niż ty?

– Chyba żartujesz?

– Uwierz mi. Sam tłumaczyłeś, że przy zaciągniętym hamulcu ręcznym, samochód nie ruszy z miejsca, a mama wczoraj przejechała prawie 15 kilometrów!

Może też Ci się spodobać

Urzędnik i poranny szok

Urzędnik i poranny szok

Urzędniczy poranek – kawa, gazeta i... myśl, że praca już trwa! 😄☕📰

Czytaj więcej
Elegancka wpadka

Elegancka wpadka

Kiedy próbujesz być subtelny, ale los ma inne plany 😅🚗

Czytaj więcej
Zaginione udomowione rybki

Zaginione udomowione rybki

"Jakie ryby?” – geniusz planu faceta przy jeziorze robi wrażenie! 😄

Czytaj więcej
Policjant i pingwin na mieście

Policjant i pingwin na mieście

Pingwin i policjant razem w mieście – kino po wizycie w ZOO? Czemu nie! 🤣🐧

Czytaj więcej
Jaś i matematyczne wyliczenia

Jaś i matematyczne wyliczenia

Kiedy matematyka nie zgadza się z rzeczywistością, ale Jaś ma na to odpowiedź! 😂📚

Czytaj więcej
Zmyślona historia Jasia i wstydliwy zawód taty

Zmyślona historia Jasia i wstydliwy zawód taty

Jasiu nie chciał przyznać się, czym naprawdę zajmuje się tata – prawda rozbawiła nauczycielkę! 😄

Czytaj więcej
Prosty plan Janka na długi

Prosty plan Janka na długi

💸 Gdy chcesz kredyt, żeby pozbyć się komornika... a bank nie rozumie prostego planu! 😅📞

Czytaj więcej
Wall Street w wersji małpiej

Wall Street w wersji małpiej

Małpy, handel i finansowa pułapka – historia jak z Wall Street! 🐒📉

Czytaj więcej