Smak hiszpańskiej tradycji

Nowak postanowił na wakacje pojechać do Madrytu.

Przeczytał w Internecie opinie na temat jednej z restauracji w Madrycie i postanowił ja odwiedzić.

Spośród dań dostępnych w karcie wybrał danie o nazwie "El jaja a la corrida".

Danie okazało się naprawdę duże i naprawdę przepyszne, a cena nie wygórowana. Postanowił ze już nie będzie szukał innej restauracji ani innego dania i przychodził tak przez kilka dni.

Pewnego dnia jednak, porcja okazała się dużo mniejsza niż poprzednie.

Nowak zjadł i płacąc pyta kelnera:

- Dlaczego dzisiejsza porcja była dużo mniejsza od poprzednich?

Kelner spojrzał na Nowaka i odrzekł:

- No cóż, nie zawsze torreador wygrywa.

Zobacz inne dowcipy z tej kategorii

Gorąca zupa zimna krew

Facet w restauracji zamówił zupę i zauważył, że kelner którą mu ją przynosi trzyma w niej zanurzony palec.

– Panie! Czego mi trzymasz palucha w mojej zupie?!

– Bo mam na nim krostę i lekarz kazał mi go trzymać w ciepłym

– To trzymaj pan go sobie w dupie!

– Na zapleczu trzymam, ale na sali przy gościach jednak nie wypada...

Zemsta kelnera

Przychodzi do knajpy facet i mówi do kelnera:

- Setka i zakąska.

Kelner przynosi, gość wypija, przekąsza i mówi do kelnera:

- Chciałbym zapłacić.

Kelner na to:

- Nic pan nie płaci, na koszt firmy.

Na następny dzień przyszedł i zamówił dwie setki i zakąskę. Chciał zapłacić ale kelner znów odpowiedział, że to na koszt firmy. Gość więc wybrał się w niedziele z całą rodziną do tej restauracji. Zjedli wykwintny obiad, po obiedzie dzieci zjadły deser, małżonka wypiła wino a on zamówił pół litra. Kiedy przyszło do płacenia, kelner odmówił przyjęcia zapłaty twierdząc że to na koszt firmy. Gość nie wytrzymał i pyta się kelnera:

- Panie starszy piję i jem tutaj już trzeci dzień i jeszcze za nic nie zapłaciłem, może pan mi to wyjaśnić?

- To jest bardzo proste. Odpowiada kelner. Widzi pan, pod tamtą palmą tego pana i tą panią?

- Tak widzę.

- No widzi pan, to jest moja żona, a ten pan to mój szef, on pie**y moją żonę a ja jego interes.

Komfort bez klimatyzacji

Klient w restauracji ciągle zawracał głowę kelnerowi. Najpierw poprosił, żeby podkręcił klimatyzację, bo jest za gorąco, potem prosił, żeby przykręcić, bo jest za zimno i tak w kółko przez pół godziny. Kelner był niespodziewanie cierpliwy i przychodził bez mrugnięcia okiem. W końcu inny klient zapytał kelnera, dlaczego nie pozbędzie się natręta.

- Och, naprawdę to mi nie robi różnicy - uśmiechnął się kelner - Nie mamy nawet klimatyzacji.

Anatomia powiększonego zestawu

Do McDonalda przychodzi mężczyzna w garniturze i zamawia MC Zestaw.

Dopytują go:

- Czy chce Pan powiększone frytki?

- Powiększone frytki?! A to można tak?

- Oczywiście, że można - odpowiada sprzedawczyni.

- Super, to ja zdecyduję się na te powiększone frytki.

Po chwili mężczyzna dostaje swoje zamówienie z powiększonymi frytkami.

Patrzy na zamówienie, podnosi jedną z frytek, ogląda bardzo dokładnie i ze stoickim spokojem dopytuje Panią przy kasie:

- Przepraszam, proszę Pani, zamawiałem powiększone frytki, a dostałem normalne...

- No tak zamawiał Pan zestaw powiększony, to są właśnie powiększone frytki.

- Nie proszę Pani, ta frytka jest normalnych rozmiarów.

- No tak, bo powiększone, to chodzi o to, że one nie są większe, tylko ma Pan ich więcej - odpowiada spokojnie sprzedawczyni.

- Proszę Pani, proszę Pani, to ja zapytam inaczej, czy jakby chciała Pani powiększyć sobie piersi, to dorobiłaby Pani sobie trzecią pierś?

Pieczona kaczka

Wchodzi mężczyzna do lokalu gastronomicznego i zasiada przy stoliku.

Kelner podchodzi z zapytaniem:

- Co mogę dla pana przynieść?

- Poproszę pieczoną kaczkę, ale koniecznie z Krakowa.

Kelner notuje zamówienie, udaje się do kuchni i komunikuje kucharzowi:

- Przyszedł klient i życzy sobie pieczoną kaczkę z Krakowa... Daj co masz, niech nie marudzi!

Kelner powraca z przygotowanym posiłkiem do klienta.

- Proszę bardzo.

Klient wkłada palec w tył kaczki, oblizuje go i stwierdza:

- Ta kaczka pochodzi z Poznania. Prosiłem o kaczkę z Krakowa, prawda? Proszę to zabrać.

Kelner wraca zdumiony do kuchni.

- Józek, ten klient twierdzi, że kaczka jest z Poznania. Podaj inną.

Kelner zastępuje kaczkę i wraca do klienta. Ten powtarza procedurę – palec w tył, oblizanie i wykrzykuje:

- Ależ to kaczka z Warszawy! Czy ja nie mówiłem wyraźnie? Z Krakowa!

Kelner ponownie biegnie do kuchni.

- Jedźcie autem do Krakowa po kaczkę, bo zwariuję.

Po pewnym czasie kelner wraca uśmiechnięty.

- Oto jest!

Klient znów wkłada palec w tył kaczki, oblizuje i z radością mówi:

- Wreszcie, kaczka z Krakowa! Dziękuję.

Zaczyna jeść.

Tymczasem pijany gość, który obserwował całe zdarzenie, podchodzi do jedzącego kaczkę, zdejmuje spodnie, wypina pośladki i mówi:

- Panie, od trzech tygodni piję, może pan sprawdzić, gdzie mieszkam?

Może też Ci się spodobać

Perłowa niespodzianka

Perłowa niespodzianka

Kiedy uprzejmość w kolejce sklepowej prowadzi do nieoczekiwanego zwrotu akcji! 😂🛒

Czytaj więcej
Wariacki most świetlny

Wariacki most świetlny

Plan z latarką brzmi dobrze, ale co, jeśli ktoś zgasi światło? 🤭

Czytaj więcej
Podwózka na opak

Podwózka na opak

Jak to jest, że im dłużej jedziesz, tym dalej do Zakopanego? 🤔

Czytaj więcej
Niecodzienny pasażer

Niecodzienny pasażer

Lekcja mechaniki: nie każda ciężka część należy do Twojego auta 🤦‍♀️🔩

Czytaj więcej
Recepta na spokój

Recepta na spokój

Dowiedz się, jak kreatywnie podejść do porad lekarskich! 🧠💡

Czytaj więcej
Niespodzianka przy stoliku

Niespodzianka przy stoliku

Kiedy spotykasz nieznajomego i odkrywasz, że to... ktoś więcej niż znajomy! 🤯🤣

Czytaj więcej
Wakacje które zapadają w pamięć

Wakacje które zapadają w pamięć

Kiedy wracasz z Norwegii i masz historię, której nikt nie przebije! 😎

Czytaj więcej
Dyrektorskie priorytety

Dyrektorskie priorytety

Kiedy wszyscy piszą wypracowanie, a Jaś... czeka na coś (lub kogoś) innego! 😆📚

Czytaj więcej