Korporacyjna anatomia

Rozmawiają części cała:

- Jesteśmy szefami bo dzięki nam człowiek cokolwiek może zrobić – mówią ręce.

- Nie to my jesteśmy szefami bo my możemy człowieka wszędzie zaprowadzić – mówią nogi.

- A dzięki nam człowiek wie gdzie może iść, więc to my jesteśmy szefem – mówią oczy.

- Szefem to powinienem to być ja, bo wszystko co robi człowiek robi tylko dzięki mnie – mówi mózg.

- Możecie się kłócić ale to ja zostanę szefem - odzywa się pupa.

Wszystkie części ciała popatrzyły na siebie i zaczęły się śmiać.

Pupa się wkurzyła i postanowiła przestać się załatwiać.

Pierwszego dnia oczy zaczęły się wywracać.

Drugiego dnia ręce zaczęły drżeć.

Trzeciego dnia nogi już też nie dawały rady.

Czwartego dnia mózg zaczął się lasować.

Jaki z tego morał?

Szef g**no robi!

Zobacz inne dowcipy z tej kategorii

Uciekinier z nietypowymi pytaniami

Więzień ucieka z więzienia po 15 latach, włamuje się do domu, szukając pieniędzy i czegoś do obrony, ale zamiast tego znajduje młodą parę w łóżku. Każe mężczyźnie wstać i przywiązuje go do krzesła. Następnie zbliża się do dziewczyny, szepcze jej coś do ucha i idzie do łazienki.

Gdy jest w łazience, mężczyzna mówi do swojej dziewczyny: – Słuchaj, to uciekinier z więzienia. Pewnie długo nie widział kobiety. Jeśli coś od ciebie chce, lepiej się nie opieraj, bo może być niebezpieczny. Bądź silna, kochanie, damy radę. Kocham cię.

Na to dziewczyna odpowiada szeptem: – Spokojnie, kochanie. Wcale mnie nie podrywał. Tylko spytał, czy masz jakąś pomadę ochronną do ust. Powiedział, że wyglądasz naprawdę dobrze. Bądź silny, kotku, ja też cię kocham.

Jerzy Kochany kontra szef

Pewnego dnia szef dużego biura zauważył nowego pracownika. Kazał mu przyjść do swego pokoju.

- Jak się nazywasz?

- Jurek - odparł nowy.

Szef się skrzywił:

- Słuchaj, nie dociekam, gdzie wcześniej pracowałeś i w jakiej atmosferze, ale ja nie zwracam się do nikogo w mojej firmie po imieniu. To rodzi poufałość i może zniszczyć mój autorytet. Zwracam się do

pracowników tylko po nazwisku, np. Kowalski, Malinowski. Jeśli wszystko jasne, to jakie jest twoje nazwisko?

- Kochany - westchnął nowy. - Nazywam się Jerzy Kochany.

- Dobra, Jurek, omówmy następną sprawę.

Małżeństwo z przymrużeniem oka

Wiesz kim jest idealny mąż, a kim idealny kochanek?

Idealny mąż to taki, który zastając żonę baraszkującą w łóżku z kochankiem powie:

- Wy dokończcie, a ja idę zaparzyć kawę.

Idealny kochanek to taki, który w tej sytuacji potrafi jednak dokończyć.

Hodowla z pomysłem

Pewna młoda kobieta, przeprowadziwszy się na wieś (moda na eko, slow food slow life i te sprawy), postanowiła założyć małą hodowlę kur. Zapytała sąsiada:

- Ile mam kupić niosek, żeby starczyło jaj dla całej rodziny?

- Prosze kupić 15 niosek i jednego koguta - radzi sąsiad.

Po paru dniach sąsiad przychodzi w odwiedziny do młodej gospodyni i

widzi, że obok każdej kury kręcą się koguty.

- Ile pani tych kogutów kupiła?! - pyta zaskoczony.

- Tyle, ile jest kur - odpowiada kobieta.

- Ale po co? Wystarczyłby jeden, no może dwa!

Na to kobieta karcącym głosem:

- To panu się tak wydaje! Prezentuje Pan typowo męski punkt widzenia...

Mniejsze zło

Ojciec rozmawia z dorosłym synem.

- Nie myśl, że nie szanuję twoich upodobań ale zastanawia mnie dlaczego przy twoim wzroście, za każdym razem przyprowadzasz do domu same niskie dziewczyny?

- Oj tata! - staram się mieć na uwadze to co mi wpajałeś od dziecka.

- Cieszy mnie ale o czym teraz myślisz?

- Żeby wybierać zawsze mniejsze zło!

Kiedy zmiany idą za daleko

Pewnego dnia przybiegłem do Tomka. Po lunchu gadaliśmy i podzielił się ze mną sensacją.

- Marek - powiedział - Beata i ja rozwodzimy się.

Byłem zdumiony.

- Dlaczego? Co się stało?! Wyglądaliście na szczęśliwą parę!

- No cóż - powiedział - odkąd się pobraliśmy, żona próbowała mnie zmienić. Oduczyła mnie picia, palenia, powrotów w środku nocy. Nauczyła mnie, jak się elegancko ubierać, oglądać dobrą sztukę, wyrobić sobie gust kulinarny, muzyczny i robić zapasy w sklepie.

- I co, jesteś teraz zgorzkniały, bo tak bardzo cię zmieniła?

- Nie, nie jestem zgorzkniały. Teraz jestem tak dobry, że ona na mnie nie zasługuje.

Ciemny tunel i zaskoczenie

Marek i Janka są w podróży poślubnej i jadą powozem. Wjechali w wyjątkowo długi tunel i było ciemno przez pewien czas w pojeździe. Kiedy wyjechali z ciemności, Marek powiedział:

- Janeczko, gdybym wiedział, że tak długo będzie ciemno, zrobiłbym to!

Janka woła zrozpaczona:

- Marek! Jeśli to nie byłeś ty, to kto?!

Malinka kontra rodzice

Raz mój ojciec nakrył mnie z dziewczyną w moim pokoju. Ale powiedział:

– Dobra, nic mamie nie powiem, to będzie nasz mały sekret.

Następnego dnia jemy całą rodziną śniadanie, nagle matka mnie pyta:

– Synu, skąd masz malinkę na szyi?

– To jest nasz mały sekret z ojcem - odpowiedziałem.

Może też Ci się spodobać

Sąsiedzka pomyłka

Sąsiedzka pomyłka

Dowiedz się, dlaczego warto dokładnie dopytać, zanim zaoferujesz pomoc! 🤔💡

Czytaj więcej
Idealna praca dla każdego

Idealna praca dla każdego

Masz małe doświadczenie? Agencja wie, gdzie to nie będzie problemem! 😉

Czytaj więcej
Ofiara matur

Ofiara matur

Nowy pacjent i diagnoza: "matury były za trudne"! 😆📝

Czytaj więcej
Życzenie kontra sprawiedliwość

Życzenie kontra sprawiedliwość

Historia o tym, jak mężczyzna przypadkiem wywrócił system do góry nogami! 🙃⚖️

Czytaj więcej
Janek Chwalipięta

Janek Chwalipięta

Janek zna wszystkich, nawet Papieża, ale to nie on jest zagadką dla turystów! 😄🙏

Czytaj więcej
Niewinna próba przekupstwa

Niewinna próba przekupstwa

Co robi trzecioklasista, gdy tata próbuje "złapać go" na batony? Odpowiedź rozwali Cię na łopatki! 😆

Czytaj więcej
Tajemnica powrotu z baru

Tajemnica powrotu z baru

Facet wraca z baru na własnych nogach... a przynajmniej tak mu się wydaje! 😅🍻

Czytaj więcej
Dentysta kontra własna ręka

Dentysta kontra własna ręka

Kiedy dentysta zwichnął sobie rękę podczas "bezbolesnego” wyrywania zęba! 😆

Czytaj więcej