Lekcja biologii w szkole, klasa zastanawia się, które owady są bardziej pracowite: pszczoły czy mrówki.
Zgłasza się Jasiu.
- Uważam, że bardziej pracowite są mrówki.
- Dlaczego tak sądzisz?
- Bo nie marnują czasu na bzykanie!
Lekcja biologii w szkole, klasa zastanawia się, które owady są bardziej pracowite: pszczoły czy mrówki.
Zgłasza się Jasiu.
- Uważam, że bardziej pracowite są mrówki.
- Dlaczego tak sądzisz?
- Bo nie marnują czasu na bzykanie!
Jaś wita ciocię, która przyjechała w odwiedziny:
- Dzień, dobry ciociu! Ale się tata ucieszy! Woła radośnie.
- A to dlaczego, kochanie?
- Bo przed chwilą powiedział, że tylko ciebie brakuje nam do szczęścia.
Nauczycielka od języka polskiego wchodzi do klasy i mówi:
– Zadam wam teraz do napisania wypracowanie, w którym musi występować:
-wątek religijny,
-wątek historyczny,
-wątek miłosny,
-wątek tragiczny.
No to zaczynajcie pisać. Wszyscy zaczęli pisać, a Jasiu siedzi i huśta się na krześle. Nauczycielka podchodzi do niego i pyta się go:
– A ty Jasiu już napisałeś?
– Tak
– A mógłbyś nam przeczytać co napisałeś?
No i Jasiu zaczął czytać: "O mój Boże (wątek religijny) westchnęła Hrabina Janina (wątek historyczny) zaszłam w ciążę (wątek miłosny), ale nie wiem z kim (Wątek tragiczny) ...
Pani w szkole zarządziła zabawę w zagadki. Pierwsza zgłasza się Małgosia:
– Co to jest: je trawę, daje mleko, a w środku ma literkę "r”?
– To krowa Małgosiu, ale podoba mi się tok Twojego rozumowania.
Następny jest Jaś:
– Co to jest: długie, często się napręża, a w środku ma literkę "u”?
Pani się zarumieniła:
– Jasiu! Natychmiast wyjdź z klasy!
Jaś posłusznie wstaje, wychodzi. W drzwiach zatrzymuje się i rzuca:
– To jest łuk, proszę Pani, ale podoba mi się tok Pani rozumowania.
Facet ogląda mecz, nagle obraz mu się rozjechał. Pewnie znowu ptaki na antenie usiadły – myśli i wychodzi na dach. A tam syn jego jedyny, Jasio, fajkę pali.
– Co ty robisz smarkaczu, co ty sobie myślisz?
– Tato patrz – odpowiada spokojnym głosem syn i wskazuje głową przed siebie.
Ojciec patrzy i widzi piękny zachód słońca, całe miasto spowite czerwienią...
– Kontemplujesz sobie piękno przyrody, a fajka pomaga ci wpaść w stan melancholii, tak?
– Nie tato, nie o to chodzi – odpowiada Jasio, a ponieważ złapał ostatniego macha wraca do domu. Więcej o tym nie rozmawiali... aż do następnego dnia. Ojciec wychodzi na dach o tej samej porze i bez zdziwienia znów widzi jak jego syn ćmi.
– Słuchaj nie podoba mi się, że...
– Ale tato, patrz! Facet patrzy i widzi tłum ludzi wracających z pracy, każdy się gdzieś śpieszy, każdy gdzieś biegnie.
– Palisz, bo czujesz się wolny i niezależny, a to podkreśla ten nastrój, tak?
– Nie tato, nie o to chodzi.
– To o co chodzi?!
– Patrz, jakie fajne kółka puszczam!
Nauczycielka młodszych klas uczy się dzieci fantazji i oryginalnego myślenia.
– Dzieci, pomyślcie, co by to mogło być: szare przy drodze?
– Betonowa ściana.
– Dobrze. Lecz jeszcze też być może i osiołek. A co to takiego duże i brązowe w polu?
– Krowa.
– Dobrze. Jednak również może być stóg starego siana... Na to Jasiu z tylnej ławki szkolnej:
– Lub kupa gówna!
– Jasiu, Ty zawsze głupoty mówisz!
– A może też coś zapytam?
– No, spróbuj...
– Co by to mogło być – kiedy to wkładam jest twarde, suche i proste, a kiedy wyciągam – miękkie, mokre i obwisłe? Nauczycielka, czerwona, szybko przecina klasę i daje Jasiowi dźwięczny policzek. Jasiu (pocierając policzek):
– Dobrze. Ale to mogła być guma do żucia!
Przedszkole, po obiedzie pani mówi:
– Dzieci, teraz robimy kupkę.
Po zrobieniu idziemy do ogrodu bawić się, ale pójdą tylko te dzieci, które zrobią kupkę!
Dzieci siedzą w rządku na nocnikach i robią swoje. Po chwili Jasio zaczyna płakać! Pani podchodzi i pyta:
– Jasiu, czemu płaczesz?
– Bo nie pójdę się bawić 🙁
– A co Jasiu, nie możesz kupki zrobić?
– Mogę!
– No to czemu płaczesz?
– Bo Karol mi zabrał!
Do szkoły przyszła młoda nauczycielka, więc dyrektor postanowił sprawdzić jej kwalifikacje.
Przyszedł na lekcję i usiadł w ostatniej ławce, za Jasiem.
Nauczycielka napisała na tablicy zdanie: "Ala ma lupę" i prosi, żeby któreś z dzieci przeczytało zdanie.
W klasie zapanowała cisza, tylko Jasio podnosi rękę.
-No jasiu, przeczytaj zdanie- mówi pani.
-Ale ma dupę!- odpowiada, Jasio,
-Jak tak możesz, nie ładnie używać takich słów Jasiu, siadaj, pała!!
W tym momencie Jasio odwraca się zdenerwowany do dyrektora:
-Jak nie wiesz, to nie podpowiadaj!!!
Jasio. Wstawaj, zaraz spóźnisz się do szkoły!
- Oj maamoo. Dzisiaj nie pójdę. Źle się czuję.
- Musisz iść syneczku. Nie wykręcaj się. Co się znowu stało?
- Nie chcę iść, bo dzieci się ze mnie śmieją, a nauczycielki mnie nie lubią.
- Daj spokój Jasio. Jesteś mądrym chłopcem. Na pewno sobie poradzisz.
- Nie, no daj spokój mama. Podaj mi chociaż jeden ważny powód dla którego miałbym iść dzisiaj do szkoły...
- Jesteś jej dyrektorem.
😅 Żona wzruszona widokiem męża z dzieckiem, ale jego myśli są gdzie indziej
Czytaj więcejHistoria o tym, jak zapomniana portmonetka może doprowadzić do nieoczekiwanych sytuacji! 💼🤔
Czytaj więcejWłamanie to chyba najlepszy dowód, że stróż potrzebny od zaraz! 😂🕵️
Czytaj więcejOchotnicy z OSP gaszą pożar, ale najpierw musieli... przejechać przez płomienie bez hamulców! 😆
Czytaj więcejMój tatuś ma takie wąsy, że nawet mamuty schodzą mu z drogi!" – prehistoryczne przechwałki! 😆🦣
Czytaj więcej