Niefortunna podpowiedź

Do szkoły przyszła młoda nauczycielka, więc dyrektor postanowił sprawdzić jej kwalifikacje.

Przyszedł na lekcję i usiadł w ostatniej ławce, za Jasiem.

Nauczycielka napisała na tablicy zdanie: "Ala ma lupę" i prosi, żeby któreś z dzieci przeczytało zdanie.

W klasie zapanowała cisza, tylko Jasio podnosi rękę.

-No jasiu, przeczytaj zdanie- mówi pani.

-Ale ma dupę!- odpowiada, Jasio,

-Jak tak możesz, nie ładnie używać takich słów Jasiu, siadaj, pała!!

W tym momencie Jasio odwraca się zdenerwowany do dyrektora:

-Jak nie wiesz, to nie podpowiadaj!!!

Zobacz inne dowcipy z tej kategorii

Ciocia i dziecięca szczerość

Jaś wita ciocię, która przyjechała w odwiedziny:

- Dzień, dobry ciociu! Ale się tata ucieszy! Woła radośnie.

- A to dlaczego, kochanie?

- Bo przed chwilą powiedział, że tylko ciebie brakuje nam do szczęścia.

Arcydzieło na jedno zdanie

Nauczycielka od języka polskiego wchodzi do klasy i mówi:

– Zadam wam teraz do napisania wypracowanie, w którym musi występować:

-wątek religijny,

-wątek historyczny,

-wątek miłosny,

-wątek tragiczny.

No to zaczynajcie pisać. Wszyscy zaczęli pisać, a Jasiu siedzi i huśta się na krześle. Nauczycielka podchodzi do niego i pyta się go:

– A ty Jasiu już napisałeś?

– Tak

– A mógłbyś nam przeczytać co napisałeś?

No i Jasiu zaczął czytać: "O mój Boże (wątek religijny) westchnęła Hrabina Janina (wątek historyczny) zaszłam w ciążę (wątek miłosny), ale nie wiem z kim (Wątek tragiczny) ...

Jasiu mistrz zagadek

Pani w szkole zarządziła zabawę w zagadki. Pierwsza zgłasza się Małgosia:

– Co to jest: je trawę, daje mleko, a w środku ma literkę "r”?

– To krowa Małgosiu, ale podoba mi się tok Twojego rozumowania.

Następny jest Jaś:

– Co to jest: długie, często się napręża, a w środku ma literkę "u”?

Pani się zarumieniła:

– Jasiu! Natychmiast wyjdź z klasy!

Jaś posłusznie wstaje, wychodzi. W drzwiach zatrzymuje się i rzuca:

– To jest łuk, proszę Pani, ale podoba mi się tok Pani rozumowania.

Kółka na dachu

Facet ogląda mecz, nagle obraz mu się rozjechał. Pewnie znowu ptaki na antenie usiadły – myśli i wychodzi na dach. A tam syn jego jedyny, Jasio, fajkę pali.

– Co ty robisz smarkaczu, co ty sobie myślisz?

– Tato patrz – odpowiada spokojnym głosem syn i wskazuje głową przed siebie.

Ojciec patrzy i widzi piękny zachód słońca, całe miasto spowite czerwienią...

– Kontemplujesz sobie piękno przyrody, a fajka pomaga ci wpaść w stan melancholii, tak?

– Nie tato, nie o to chodzi – odpowiada Jasio, a ponieważ złapał ostatniego macha wraca do domu. Więcej o tym nie rozmawiali... aż do następnego dnia. Ojciec wychodzi na dach o tej samej porze i bez zdziwienia znów widzi jak jego syn ćmi.

– Słuchaj nie podoba mi się, że...

– Ale tato, patrz! Facet patrzy i widzi tłum ludzi wracających z pracy, każdy się gdzieś śpieszy, każdy gdzieś biegnie.

– Palisz, bo czujesz się wolny i niezależny, a to podkreśla ten nastrój, tak?

– Nie tato, nie o to chodzi.

– To o co chodzi?!

– Patrz, jakie fajne kółka puszczam!

Jasiu i zagadka dnia

Nauczycielka młodszych klas uczy się dzieci fantazji i oryginalnego myślenia.

– Dzieci, pomyślcie, co by to mogło być: szare przy drodze?

– Betonowa ściana.

– Dobrze. Lecz jeszcze też być może i osiołek. A co to takiego duże i brązowe w polu?

– Krowa.

– Dobrze. Jednak również może być stóg starego siana... Na to Jasiu z tylnej ławki szkolnej:

– Lub kupa gówna!

– Jasiu, Ty zawsze głupoty mówisz!

– A może też coś zapytam?

– No, spróbuj...

– Co by to mogło być – kiedy to wkładam jest twarde, suche i proste, a kiedy wyciągam – miękkie, mokre i obwisłe? Nauczycielka, czerwona, szybko przecina klasę i daje Jasiowi dźwięczny policzek. Jasiu (pocierając policzek):

– Dobrze. Ale to mogła być guma do żucia!

Kupkowy dramat Jasia

Przedszkole, po obiedzie pani mówi:

– Dzieci, teraz robimy kupkę.

Po zrobieniu idziemy do ogrodu bawić się, ale pójdą tylko te dzieci, które zrobią kupkę!

Dzieci siedzą w rządku na nocnikach i robią swoje. Po chwili Jasio zaczyna płakać! Pani podchodzi i pyta:

– Jasiu, czemu płaczesz?

– Bo nie pójdę się bawić 🙁

– A co Jasiu, nie możesz kupki zrobić?

– Mogę!

– No to czemu płaczesz?

– Bo Karol mi zabrał!

Pracowite owady

Lekcja biologii w szkole, klasa zastanawia się, które owady są bardziej pracowite: pszczoły czy mrówki.

Zgłasza się Jasiu.

- Uważam, że bardziej pracowite są mrówki.

- Dlaczego tak sądzisz?

- Bo nie marnują czasu na bzykanie!

Wymówka doskonała

Jasio. Wstawaj, zaraz spóźnisz się do szkoły!

- Oj maamoo. Dzisiaj nie pójdę. Źle się czuję.

- Musisz iść syneczku. Nie wykręcaj się. Co się znowu stało?

- Nie chcę iść, bo dzieci się ze mnie śmieją, a nauczycielki mnie nie lubią.

- Daj spokój Jasio. Jesteś mądrym chłopcem. Na pewno sobie poradzisz.

- Nie, no daj spokój mama. Podaj mi chociaż jeden ważny powód dla którego miałbym iść dzisiaj do szkoły...

- Jesteś jej dyrektorem.

Może też Ci się spodobać

Psycholog na boisku

Psycholog na boisku

Pierwszy dzień w pracy i szybka lekcja futbolu dla pani psycholog! ⚽😄

Czytaj więcej
Ostry dyżur pełen niespodzianek

Ostry dyżur pełen niespodzianek

🎉 Kiedy wałek do ciasta staje się noworoczną bronią! 😅

Czytaj więcej
Przejażdżka pełna niespodzianek

Przejażdżka pełna niespodzianek

Historia o tym, jak zapomniana portmonetka może doprowadzić do nieoczekiwanych sytuacji! 💼🤔

Czytaj więcej
Pieczona kaczka

Pieczona kaczka

Pijany obserwator z nietypową prośbą – taki finał zamówienia to hit! 🤣

Czytaj więcej
Wspólna podróż

Wspólna podróż

Gangsterzy, biznesmen i policjant – wszyscy jadą razem, choć nie tak, jak myślisz! 🚓😆

Czytaj więcej
Wycieczka do stolicy

Wycieczka do stolicy

Tu chodzą posłowie!" – starszy pan się nie boi, bo ma... alarm w maluszku! 😂🚨

Czytaj więcej
Nieoczekiwany sojusznik

Nieoczekiwany sojusznik

Taksówkarz nieświadomie rozstrzyga małżeński spór - bezcenne! 😆🏆

Czytaj więcej
Ksiądz i babcia na kolędzie

Ksiądz i babcia na kolędzie

😅 Orzeszki są super, ale babcia wspomina czekoladę – ksiądz chyba przegapił coś pysznego!

Czytaj więcej