List do Mikołaja

List do Świętego Mikołaja od małego, zaradnego Stasia:

"Święty Mikołaju!

Ponieważ otrzymuję bardzo małe kieszonkowe i rodzice nie zgadzają się na jego podwyżkę, bardzo Cię proszę, abyś położył mi pod poduszkę bębenek, trąbkę i pistolet na kapiszony.

Dzięki temu, że spełnisz moją prośbę, zarobię więcej, ponieważ: po pierwsze, dziadek będzie mi płacił, abym nie grał na bębenku; narzeczony mojej siostry zapłaci mi, żebym nie trąbił, kiedy będzie całował się z moją siostrą.

I na końcu, kochany Święty Mikołaju, moja babcia, która ma słabe serce, zapłaci mi za to, że nie będę jej straszył wystrzałami z pistoletu.

Wdzięczny Stasio

Zobacz inne dowcipy z tej kategorii

Historia świątecznej irytacji Mikołaja

Czy wiesz skąd tradycja zawieszania aniołka na czubku choinki?

Nie? To przeczytaj do końca...

Dawno, dawno temu święty Mikołaj szykował się do Wigilii i do wyjazdu z prezentami.

Od samego początku coś ciągle było nie tak.

Na początku okazało się, że najzdolniejsze i najbardziej pracowite elfy są na zwolnieniu lekarskim z powodu poważnej grypy, a zastępcy, cóż nie radzą sobie tak dobrze z robieniem zabawek.

Święty Mikołaj zacząć obawiać się, że nie zdąży na czas.

Postanowił zobaczyć jak sytuacja w stajni.

Tam okazało się, że jego trzy najlepsze renifery są w ciąży a Rudolf gdzieś poszedł i słuch o nim zaginął.

Zdenerwowany Święty Mikołaj postanowił iść do kuchni odetchnąć i napić się drinka i kawy.

Okazało się, że alkohol wypiły chore elfy wiec pozostała mu tylko kawa.

Gdy już kawka była gotowa do kuchni weszła Pani Mikołajowa z informacja, że jej mama przyjeżdża za dwa dni.

Mikołaj wypuścił filiżankę z kawą, która roztrzaskała się w drobny mak.

Gdy Święty Mikołaj postanowił posprzątać okazało się, że szczotkę zjadły myszy.

Mikołaj u kresu wytrzymałości, maksymalnie wkurzony usłyszał dzwonek do drzwi.

Podszedł do nich otworzył je i zobaczył uśmiechniętego aniołka trzymającego choinkę.

Aniołek wesolutkim głosem powiedział:

- Wesołych Świąt, Mikołaju! Mam dla ciebie choinkę, prawda, że jest piękna? Gdzie mam ją wsadzić?

I stąd się wzięła tradycja aniołka na czubku choinki.

Święty Mikołaj kontra bocian

Pewna nastolatka spotyka swoją mało rozgarniętą przyjaciółkę i pyta ją:

- Od kogo masz te świetne kozaczki?

- Od Świętego Mikołaja - odpowiada przyjaciółka.

- A ten super ciepły kożuszek?

- No, też od Świętego Mikołaja - uśmiecha się przyjaciółka.

- A tę czapkę z tym świetnym pomponem?

- Także od Świętego Mikołaja.

- Ooo, ale ten Mikołaj hojny - dziwi się nastolatka. Po czym dodaje:

- Pewnie ten dzieciak w wózku to też od Świętego Mikołaja?

- Nie. Jego to bocian mi przyniósł.

Może też Ci się spodobać

Łąkowi pesymiści

Łąkowi pesymiści

Trzy historie, które sprawią, że docenisz swoje codzienne problemy! 🙌😆

Czytaj więcej
Rozkosz w postaci Nutelli

Rozkosz w postaci Nutelli

😅 Kiedy Jasio odwiedza dom rozkoszy, a wraca z kanapkami, tata nie wie, co myśleć!

Czytaj więcej
Zabawkowa ewolucja

Zabawkowa ewolucja

Kiedy kreatywność Jasia sprawia, że nawet kotki się uśmiechają 😺😂

Czytaj więcej
Schabowy kontra spalony

Schabowy kontra spalony

Janusz znalazł genialny sposób na wyjaśnienie spalonego! 🧠💡

Czytaj więcej
Informatycy w masce, której nikt nie zrozumie

Informatycy w masce, której nikt nie zrozumie

Maski karnawałowe w firmie? IT wybrało swoją własną – i nikt poza nimi nie zrozumie, co to znaczy! 😄

Czytaj więcej
Kazio chemik

Kazio chemik

Gdy życie pisze scenariusze zabawniejsze niż komedia! 😅🎭

Czytaj więcej
Blondynka na czele

Blondynka na czele

Spóźniona do pracy, ale przynajmniej pierwsza w korku! 😄

Czytaj więcej
Szkolna arytmetyka

Szkolna arytmetyka

Dowiedz się, jak małe liczby mogą wywołać wielki śmiech w klasie! 🤣📚

Czytaj więcej