Kosmici i krowa

Przyleciało dwóch kosmitów na łąkę i patrzą zwierzę w łaty, spoglądają do atlasu: Krowa pije wodę daje mleko. Wzięli ją nad strumień, jeden wsadził jej łeb do wody, a drugi nadstawia miskę od tyłu. Po chwili wylatuje krowi placek - ten z miską woła:

- Podnieś jej łeb - bo muł z dna ciągnie.

Zobacz inne dowcipy z tej kategorii

Uciekinier z nietypowymi pytaniami

Więzień ucieka z więzienia po 15 latach, włamuje się do domu, szukając pieniędzy i czegoś do obrony, ale zamiast tego znajduje młodą parę w łóżku. Każe mężczyźnie wstać i przywiązuje go do krzesła. Następnie zbliża się do dziewczyny, szepcze jej coś do ucha i idzie do łazienki.

Gdy jest w łazience, mężczyzna mówi do swojej dziewczyny: – Słuchaj, to uciekinier z więzienia. Pewnie długo nie widział kobiety. Jeśli coś od ciebie chce, lepiej się nie opieraj, bo może być niebezpieczny. Bądź silna, kochanie, damy radę. Kocham cię.

Na to dziewczyna odpowiada szeptem: – Spokojnie, kochanie. Wcale mnie nie podrywał. Tylko spytał, czy masz jakąś pomadę ochronną do ust. Powiedział, że wyglądasz naprawdę dobrze. Bądź silny, kotku, ja też cię kocham.

Jerzy Kochany kontra szef

Pewnego dnia szef dużego biura zauważył nowego pracownika. Kazał mu przyjść do swego pokoju.

- Jak się nazywasz?

- Jurek - odparł nowy.

Szef się skrzywił:

- Słuchaj, nie dociekam, gdzie wcześniej pracowałeś i w jakiej atmosferze, ale ja nie zwracam się do nikogo w mojej firmie po imieniu. To rodzi poufałość i może zniszczyć mój autorytet. Zwracam się do

pracowników tylko po nazwisku, np. Kowalski, Malinowski. Jeśli wszystko jasne, to jakie jest twoje nazwisko?

- Kochany - westchnął nowy. - Nazywam się Jerzy Kochany.

- Dobra, Jurek, omówmy następną sprawę.

Małżeństwo z przymrużeniem oka

Wiesz kim jest idealny mąż, a kim idealny kochanek?

Idealny mąż to taki, który zastając żonę baraszkującą w łóżku z kochankiem powie:

- Wy dokończcie, a ja idę zaparzyć kawę.

Idealny kochanek to taki, który w tej sytuacji potrafi jednak dokończyć.

Hodowla z pomysłem

Pewna młoda kobieta, przeprowadziwszy się na wieś (moda na eko, slow food slow life i te sprawy), postanowiła założyć małą hodowlę kur. Zapytała sąsiada:

- Ile mam kupić niosek, żeby starczyło jaj dla całej rodziny?

- Prosze kupić 15 niosek i jednego koguta - radzi sąsiad.

Po paru dniach sąsiad przychodzi w odwiedziny do młodej gospodyni i

widzi, że obok każdej kury kręcą się koguty.

- Ile pani tych kogutów kupiła?! - pyta zaskoczony.

- Tyle, ile jest kur - odpowiada kobieta.

- Ale po co? Wystarczyłby jeden, no może dwa!

Na to kobieta karcącym głosem:

- To panu się tak wydaje! Prezentuje Pan typowo męski punkt widzenia...

Mniejsze zło

Ojciec rozmawia z dorosłym synem.

- Nie myśl, że nie szanuję twoich upodobań ale zastanawia mnie dlaczego przy twoim wzroście, za każdym razem przyprowadzasz do domu same niskie dziewczyny?

- Oj tata! - staram się mieć na uwadze to co mi wpajałeś od dziecka.

- Cieszy mnie ale o czym teraz myślisz?

- Żeby wybierać zawsze mniejsze zło!

Kiedy zmiany idą za daleko

Pewnego dnia przybiegłem do Tomka. Po lunchu gadaliśmy i podzielił się ze mną sensacją.

- Marek - powiedział - Beata i ja rozwodzimy się.

Byłem zdumiony.

- Dlaczego? Co się stało?! Wyglądaliście na szczęśliwą parę!

- No cóż - powiedział - odkąd się pobraliśmy, żona próbowała mnie zmienić. Oduczyła mnie picia, palenia, powrotów w środku nocy. Nauczyła mnie, jak się elegancko ubierać, oglądać dobrą sztukę, wyrobić sobie gust kulinarny, muzyczny i robić zapasy w sklepie.

- I co, jesteś teraz zgorzkniały, bo tak bardzo cię zmieniła?

- Nie, nie jestem zgorzkniały. Teraz jestem tak dobry, że ona na mnie nie zasługuje.

Ciemny tunel i zaskoczenie

Marek i Janka są w podróży poślubnej i jadą powozem. Wjechali w wyjątkowo długi tunel i było ciemno przez pewien czas w pojeździe. Kiedy wyjechali z ciemności, Marek powiedział:

- Janeczko, gdybym wiedział, że tak długo będzie ciemno, zrobiłbym to!

Janka woła zrozpaczona:

- Marek! Jeśli to nie byłeś ty, to kto?!

Malinka kontra rodzice

Raz mój ojciec nakrył mnie z dziewczyną w moim pokoju. Ale powiedział:

– Dobra, nic mamie nie powiem, to będzie nasz mały sekret.

Następnego dnia jemy całą rodziną śniadanie, nagle matka mnie pyta:

– Synu, skąd masz malinkę na szyi?

– To jest nasz mały sekret z ojcem - odpowiedziałem.

Może też Ci się spodobać

Z miarką na randkę

Z miarką na randkę

Pierwsza randka i... narzędzia pomiarowe? Facet nie zostawia nic przypadkowi! 🤭

Czytaj więcej
Gacie kontra trening.

Gacie kontra trening.

Rekord pod wodą? No cóż, czasem gacie pomagają! 😆🏊‍♂️.

Czytaj więcej
Po wyborach w Piekle

Po wyborach w Piekle

😅 Wczoraj kampania wyborcza, dziś pustynia pełna śmieci – Poseł dowiaduje się, jak działa Piekło! 🔥🗳️

Czytaj więcej
Rekrutacja do policji z humorem

Rekrutacja do policji z humorem

😂 Blondynki na rekrutacji do policji – zobacz, która z nich została wybrana!

Czytaj więcej
Krakowskie niespodzianki

Krakowskie niespodzianki

Gdy duma narodowa spotyka się z poczuciem humoru przewodnika 😂🎭

Czytaj więcej
Niewidomy w Teksasie

Niewidomy w Teksasie

Niewidomy gubi drogę do toalety i kończy w basenie! Jego reakcja rozbawiła Teksas! 🤣🚿

Czytaj więcej
Bankowe spotkania na mieście

Bankowe spotkania na mieście

Przerwa na drugie śniadanie... w nietypowych okolicznościach! 😅🗑️.

Czytaj więcej
Wspólna podróż

Wspólna podróż

Gangsterzy, biznesmen i policjant – wszyscy jadą razem, choć nie tak, jak myślisz! 🚓😆

Czytaj więcej