Prezent (nie)spodziewany

Pani na lekcji pyta dzieci:

- Jak sobie wyobrażacie św. Mikołaja?

Dzieci odpowiadają, że jako starszego grubszego pana.

Pani pyta o to samo Jasia.

Jasio odpowiada:

- Ja wyobrażam sobie Mikołaja jako starszego grubszego pana z dużą du*ą.

- A dlaczego?

- Bo mój tata powiedział, że gówno pod choinkę dostanę!

Zobacz inne dowcipy z tej kategorii

Ciocia i dziecięca szczerość

Jaś wita ciocię, która przyjechała w odwiedziny:

- Dzień, dobry ciociu! Ale się tata ucieszy! Woła radośnie.

- A to dlaczego, kochanie?

- Bo przed chwilą powiedział, że tylko ciebie brakuje nam do szczęścia.

Arcydzieło na jedno zdanie

Nauczycielka od języka polskiego wchodzi do klasy i mówi:

– Zadam wam teraz do napisania wypracowanie, w którym musi występować:

-wątek religijny,

-wątek historyczny,

-wątek miłosny,

-wątek tragiczny.

No to zaczynajcie pisać. Wszyscy zaczęli pisać, a Jasiu siedzi i huśta się na krześle. Nauczycielka podchodzi do niego i pyta się go:

– A ty Jasiu już napisałeś?

– Tak

– A mógłbyś nam przeczytać co napisałeś?

No i Jasiu zaczął czytać: "O mój Boże (wątek religijny) westchnęła Hrabina Janina (wątek historyczny) zaszłam w ciążę (wątek miłosny), ale nie wiem z kim (Wątek tragiczny) ...

Jasiu mistrz zagadek

Pani w szkole zarządziła zabawę w zagadki. Pierwsza zgłasza się Małgosia:

– Co to jest: je trawę, daje mleko, a w środku ma literkę "r”?

– To krowa Małgosiu, ale podoba mi się tok Twojego rozumowania.

Następny jest Jaś:

– Co to jest: długie, często się napręża, a w środku ma literkę "u”?

Pani się zarumieniła:

– Jasiu! Natychmiast wyjdź z klasy!

Jaś posłusznie wstaje, wychodzi. W drzwiach zatrzymuje się i rzuca:

– To jest łuk, proszę Pani, ale podoba mi się tok Pani rozumowania.

Kółka na dachu

Facet ogląda mecz, nagle obraz mu się rozjechał. Pewnie znowu ptaki na antenie usiadły – myśli i wychodzi na dach. A tam syn jego jedyny, Jasio, fajkę pali.

– Co ty robisz smarkaczu, co ty sobie myślisz?

– Tato patrz – odpowiada spokojnym głosem syn i wskazuje głową przed siebie.

Ojciec patrzy i widzi piękny zachód słońca, całe miasto spowite czerwienią...

– Kontemplujesz sobie piękno przyrody, a fajka pomaga ci wpaść w stan melancholii, tak?

– Nie tato, nie o to chodzi – odpowiada Jasio, a ponieważ złapał ostatniego macha wraca do domu. Więcej o tym nie rozmawiali... aż do następnego dnia. Ojciec wychodzi na dach o tej samej porze i bez zdziwienia znów widzi jak jego syn ćmi.

– Słuchaj nie podoba mi się, że...

– Ale tato, patrz! Facet patrzy i widzi tłum ludzi wracających z pracy, każdy się gdzieś śpieszy, każdy gdzieś biegnie.

– Palisz, bo czujesz się wolny i niezależny, a to podkreśla ten nastrój, tak?

– Nie tato, nie o to chodzi.

– To o co chodzi?!

– Patrz, jakie fajne kółka puszczam!

Jasiu i zagadka dnia

Nauczycielka młodszych klas uczy się dzieci fantazji i oryginalnego myślenia.

– Dzieci, pomyślcie, co by to mogło być: szare przy drodze?

– Betonowa ściana.

– Dobrze. Lecz jeszcze też być może i osiołek. A co to takiego duże i brązowe w polu?

– Krowa.

– Dobrze. Jednak również może być stóg starego siana... Na to Jasiu z tylnej ławki szkolnej:

– Lub kupa gówna!

– Jasiu, Ty zawsze głupoty mówisz!

– A może też coś zapytam?

– No, spróbuj...

– Co by to mogło być – kiedy to wkładam jest twarde, suche i proste, a kiedy wyciągam – miękkie, mokre i obwisłe? Nauczycielka, czerwona, szybko przecina klasę i daje Jasiowi dźwięczny policzek. Jasiu (pocierając policzek):

– Dobrze. Ale to mogła być guma do żucia!

Kupkowy dramat Jasia

Przedszkole, po obiedzie pani mówi:

– Dzieci, teraz robimy kupkę.

Po zrobieniu idziemy do ogrodu bawić się, ale pójdą tylko te dzieci, które zrobią kupkę!

Dzieci siedzą w rządku na nocnikach i robią swoje. Po chwili Jasio zaczyna płakać! Pani podchodzi i pyta:

– Jasiu, czemu płaczesz?

– Bo nie pójdę się bawić 🙁

– A co Jasiu, nie możesz kupki zrobić?

– Mogę!

– No to czemu płaczesz?

– Bo Karol mi zabrał!

Niefortunna podpowiedź

Do szkoły przyszła młoda nauczycielka, więc dyrektor postanowił sprawdzić jej kwalifikacje.

Przyszedł na lekcję i usiadł w ostatniej ławce, za Jasiem.

Nauczycielka napisała na tablicy zdanie: "Ala ma lupę" i prosi, żeby któreś z dzieci przeczytało zdanie.

W klasie zapanowała cisza, tylko Jasio podnosi rękę.

-No jasiu, przeczytaj zdanie- mówi pani.

-Ale ma dupę!- odpowiada, Jasio,

-Jak tak możesz, nie ładnie używać takich słów Jasiu, siadaj, pała!!

W tym momencie Jasio odwraca się zdenerwowany do dyrektora:

-Jak nie wiesz, to nie podpowiadaj!!!

Pracowite owady

Lekcja biologii w szkole, klasa zastanawia się, które owady są bardziej pracowite: pszczoły czy mrówki.

Zgłasza się Jasiu.

- Uważam, że bardziej pracowite są mrówki.

- Dlaczego tak sądzisz?

- Bo nie marnują czasu na bzykanie!

Może też Ci się spodobać

Perfekcyjne golenie

Perfekcyjne golenie

Drewniana kulka, dokładne golenie i... co, jeśli ją połkniesz? Fryzjer nie widzi problemu! 😄

Czytaj więcej
Prawie się oświadczył

Prawie się oświadczył

Wyjdziesz?" – oświadczyny na pięćdziesiąt procent w akcji! 😄

Czytaj więcej
Krwawa noc w wieży

Krwawa noc w wieży

Wampir na "polowaniu” i krwawy powrót... ale nie taki, jak się spodziewacie! 😂🩸

Czytaj więcej
Pracowite owady

Pracowite owady

Gdy lekcja biologii nagle staje się lekcją... życia 😅🐝🐜

Czytaj więcej
Zaskoczenie na Walentynki

Zaskoczenie na Walentynki

😅 Żona piszczy na widok Mercedesa, ale mąż zaskakuje czymś zupełnie innym!

Czytaj więcej
Klient ma zawsze rację

Klient ma zawsze rację

Gdy kupno biletu staje się większym wyzwaniem niż sama podróż! 🎫🤔😂

Czytaj więcej
Życzenia z haczykiem

Życzenia z haczykiem

Trzy życzenia i zaskakujący finał dla Janka! 🎣💭

Czytaj więcej
Lekcja Twórczego Myślenia

Lekcja Twórczego Myślenia

Jasio udowadnia, że nauka to nie zawsze prosta sprawa! 📚🤯

Czytaj więcej